Na płyciznach w pobliżu Swansea w Walii detektorysta natrafił na fragment dawnej drogi. Archeolodzy ustalili, że powstała około 4 tysięcy lat temu.
Do naszych czasów przetrwał krótki i mocno podniszczony odcinek drogi, która dawno temu służyła najpewniej do przekraczania podmokłego terenu. Wykonana była z plecionych gałązek dębu i olchy pokrytych cienką warstwą poszycia leśnego.
Detektorysta natknął się na fragment drogi w marcu, gdy odsłoniły ją sztormy. Teraz znów jest pod błotem. Archeolodzy zdążyli jednak zrobić dokumentację i pobrać próbki. Ich datowanie dało wyniki między 2140-1930 p.n.e.
Na podstawie BBC. Dali zdjęcia.
Podobnych dróg, które wieki temu prowadziły przez podmokłe tereny, odkryto już w Anglii i Walii ponad 170. Najsłynniejsza to Sweet Track z Somerset (zdjęcia rekonstrukcji). Uznawana jest za najstarszą celowo zbudowaną drogę na świecie. Badania dendrochronologiczne wykazały, że powstała 5800 lat temu.


Obiło mi się o uszy, że podobne drogi przez bagna budowali masowo dawni rdzenni mieszkańcy Prus.
Tak, i nazywało się takie coś bodajże kulgrinda
Ja sie tak tylko formalnie przyczepie a niegroznie:
metal detector enthusiast to…. nie jest detektorysta..
bo e…. ni ma takiego slowa w polskom jenzykom :)
tlumaczac dokladnie byloby amator pracujacy z wykrywaczem metali… ino ciut za dlugie.
A ze droga uznawana za najstarsza? zawsze mi sie wydawalo, ze Sumerowie byli wczesniej ze swoimi drogami, no ale.
A robili drogi moszczone drewnem?
Czyżby w Walii detektorystów traktowano lepiej niż w Polsce i tamtejsza brać archeo/heritage nie zlinczowała go bezzwłocznie uznająć za rabusia i niszczyciela skoro szuka czegoś z wykrywaczem?
tam działalność detektorystów jest ucywilizowana i uporządkowana, współpracują oni z archeologami i NIE DEWASTUJĄ STANOWISK, jak dzieje się to często u nas
>>ni ma takiego slowa w polskom jenzykom :)
może już jest?
zaryzykowałbym stwierdzenie, że skoro go używamy to widać jest, a że słowniki jak zawsze nie nadążąją za żywą mową …
To ciekawe, bo w Polszcze w ostatnich latach takie moszczone faszyną drogi, po badaniach weryfikacyjnych ostatnich lat, lubią okazywać się paleokorytami rzecznymi…
Sweet Track z Somerset toż to kładka, a nie droga.
No rzeczywiście mnie zaskoczyło to, że jest coś na świecie, czego Sumerowie nie mieli jako pierwsi i że czegoś nie wynaleźli. Są na świecie rzeczy, które się nawet fizjologom nie śniły.
Ta kładka miała blisko dwa kilometry długości. Okreslanie jej mianem droga jest powszechne.