Powstało narzędzie, które daje nadzieję na odzyskanie części zaginionej antycznej literatury. Opracowany w Izraelu program komputerowy potrafi odcyfrowywać nieczytelne dotąd starożytne papirusy. Radzi też sobie z palimpsestami.
Program posługuje się algorytmami rozpoznającymi kształty. Potrafi identyfikować litery, słowa, a nawet charakter pisma na podstawie prawie wyblakłych śladów. Uri Ehrlich, badacz starożytnych tekstów modlitewnych, który współpracował z twórcami programu, mówi, że za jego pomocą można w ciągu kilku minut wykonać pracę, zajmującą normalnie kilka lat.
Więcej w depeszy PAP.


To stwarza szanse, po dodatkowym rozwoju oczywiście, wprowadzenia w aptekach komputerowego odczytywania recept lekarskich. ;)
Niestety algorytmy są dość schematyczne i może szybko działają, ale pomimo tego powinien ktoś nad odczytanymi tekstami posiedzieć i zweryfikować wynik działania. Choć tak, czy inaczej, jestem pod wrażeniem skuteczności oprogramowania, skoro ono potrafi charakter pisma rozpoznać. Wyblakłość dla programu jest mniejszym problemem, niż dla człowieka, z kolei kształt liter i sposób ich pisania(charakter pisma) jest trudniejszy do rozpoznania. Szczęśliwie kiedyś istniała kaligrafia, a nie wspomniane wyżej pismo lekarskie.
Z opisów wynika, że to jest program typu OCR. Idea tego typu programów jest znana od dawna, tyle że tutaj opracowano wysoce wyspecjalizowane algorytmy o wyjątkowo dużych możliwościach. Mimo wszystko żaden algorytm na pewno nie zdoła odczytać czegoś, czego nie zdołałby odczytać człowiek. Chodzi jedynie o automatyczne wykonanie pracy, która normalnie zabrałaby masę czasu specjalistom.
polecam także tekst z Wired, krótki ale treściwy
http://www.wired.com/epicenter/2009/09/computer-deciphers-ancient-texts-for-a-google-like-database/
Czyli takie uzupelnianie jak bylo pokazane w conajmniej kilkunastu filmach fabularnych, na ktorych „komputerowo” byly wyostrzane nieczytelne zdjecia,uzupelniane rozne niekompletne czy nieczytelne rysunki i zapiski.
Hmmm… Czyzby Mosad zdecydowal sie przekazac stara niewykorzystywana czy okrojona wersje takiego oprogramowania?
Wg mnie bardzo prawdopodobna droga czy ewolucja tego typu narzedzi, jak wiele innych, ktore ze „scisle tajnych” przeszly do cywilnych zastosowan.
W tej chwili „na topie” sa programy analizujace zapisy z kamer, identyfikujace twarze mimo charakteryzacji czy wielu lat roznicy w stosunku do wzorcow z bazy. Moga wykorzystywac zupelnie inne algorytmy niz starsze programy i stad mozliwosc ich bezpiecznego przekazania cywilom.
Ale w przeciwieństwie do filmów, żadna rzeczywista technologia OCR nie rozpozna znaków, których nie wprowadzi się wcześniej jako wzorca. Owszem, można próbować trasowania krawędzi czy wyznaczania przebiegu linii innymi technikami, ale i tak to człowiek musi zdecydować, jak wyglada wzorzec i jak duże odstępstwa są akceptowalne (czyli właśnie różnice między charakterami pisma). Więc da się w ten sposób odczytać wyblakłe czy zamazane fragmenty wcześniej analizowanych tekstów, ale żadną miarą nie da się całkiem automatycznie odtworzyć treści nowego zabytku, wcześniej nie analizowanego.
@Zdziwiony: kaligrafia? Rzuć okiem choćby na fragmenty Kazań Świętokrzyskich (http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=197&from=editionindex&from=-3search&dirids=16&lang=en) – każdy ze skrybów miał inny charakter pisma (swoją drogą, na ile to można nazwać charakterem, skoro przez całą swoją zmianę był w stanie przepisać dwa, trzy wiersze?)
No właśnie, dzięki temu, że tyle pracy wkładali w to, co piszą, programy rozpoznające pismo mają jakiekolwiek szanse, przy odręcznym nie widziałbym tego ;)
Problem B8 ;D