W Poznaniu zmarł wybitny historyk, profesor Gerard Labuda, były rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Miał 94 lata.
Prof. Labuda był historykiem specjalizującym się w powszechnej historii średniowiecza oraz historii Słowian. W latach 1962-65 był rektorem Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności oraz Polskiej Akademii Nauk, a także licznych towarzystw naukowych na całym świecie.
„To był wielki historyk uznany w kraju i za granicą; człowiek wielkiego formatu. Z niego emanowała profesura w najlepszym, tradycyjnym wydaniu. Profesor był człowiekiem, który nie ukrywał swojego kaszubskiego rodowodu i zaliczał się do największych, współczesnych Kaszubów” – powiedział w piątek PAP prorektor UAM prof. Jacek Guliński.
Gerard Labuda urodził się w roku 1916 w Nowej Hucie koło Kartuz. W 1936 r. rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Poznańskim. Już jako student pisał rozprawy historyczne. W 1943 roku, na tajnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich w Warszawie, otrzymał tytuł magistra na podstawie wydanej w 1937 r. pracy „Polska i krzyżacka misja w Prusach”. Profesor Uniwersytetu Poznańskiego od 1950 r.
W jego dorobku naukowym jest ponad 1600 prac, w tym liczne artykuły i prace zbiorowe. Był autorem m.in. „Studiów nad początkami państwa polskiego”, „Słowiańszczyzny pierwotnej”, „Polskiej granicy zachodniej. Tysiąc lat dziejów politycznych” oraz „Historii Kaszubów w dziejach Pomorza”.
Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.


Kolejna wielka strata.
Strata tym większa, że Profesor cały czas pracował i przygotowywał do druku zbiory swoich prac, które dopełniał obszernymi posłowiami aktualizującymi te publikacje.
Z zapowiedzi wydawniczych wynika iż przygotowane są opracowane na nowo 2 tomy Jego Studiów nad Początkami Polski wraz ze złożonym całkiem nowym tomem trzecim. Miejmy nadzieję, że śmierć Profesora nie przerwie prac nad ich wydaniem, ani też zbytnio nie opóźni.
:( Smutna wiadomość.
Ale w sumie pięknego wieku dożył Pan Profesor i zostawił olbrzymie dzieło.
Bardzo, bardzo przykro.
Ten rok dla mediewistyki (i nie tylko) jest dość tragiczny.
Kondolencje dla bliskich. Czytałam prace pana profesora w młodości. Na pewno jego wkład w rozwój polskiej nauki jest ogromny.
Szkoda by było, jakby nie dokończył swoich odkryć… Próbował coś rozpoznać, zbadać czy odkopać, a tu nagle… śmierć. Chyba że od dawna leżał na łożu w szpitalu pod kroplówką i nic już nie robił…