Jeszcze 31-34 tys. lat temu w północnej części Uralu, tuż przy kole polarnym, mogli żyć neandertalczycy. A to oznacza, że ten mało gościnny region mógł być drugim po Półwyspie Iberyjskim miejscem, w którym nasi wymarli krewniacy przetrwali najdłużej.
Mustierskie narzędzie z Francji ze zbiorów Muzeum w Tuluzie. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Didier Descouens
W miejscowości Byzowaja archeolodzy znaleźli kamienne narzędzia wykonane techniką, która jest kojarzona z neandertalczykami (kultura mustierska). Jednak nie jest to pewny dowód ich obecności w tej części Rosji. Co prawda w Europie narzędzia mustierskie powszechnie występują razem ze szkieletami neandertalczyków, ale już podobne narzędzia znajdywane w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie badacze nierzadko łączą z Homo sapiens.
Zespół naukowców z Francji, Rosji i Norwegii, który bada narzędzia ze stanowiska Byzowaja, skłania się ku neandertalczykom, gdyż nie znaleziono tam żadnych narzędzi charakterystycznych dla Homo sapiens. Badacze podkreślają też, że w Europie nie odkryto dotąd stanowiska wskazującego na używanie przez Homo sapiens wyrobów mustierskich. Przyznają jednak, że dopóki nie znajdą ludzkich kości, nie można mieć pewności, kto tak naprawdę zrobił narzędzia z Byzowaja.
Łącznie na tym podpolarnym stanowisku znaleziono 300 narzędzi i 4000 kości. Wśród tej drugiej grupy znalezisk zdecydowanie dominują szczątki mamutów.
Zdaniem badaczy odkryte narzędzia i kości pochodzą sprzed około 31-34 tys. lat. Wskazują na to nie tylko datowania radiowęglowe, ale też datowanie metodą luminescencji wzbudzanej optycznie, które pozwala ustalić, kiedy kamienie ostatni raz były wystawione na działanie światła słonecznego.
Jeśli więc rzeczywiście znalezione narzędzia są dziełem neandertalczyków, to mamy do czynienia z nie lada sensacją. Dotąd naukowcy uważali, że ostatnim schronieniem tych ludzi był stosunkowo ciepły wówczas Półwysep Iberyjski. To stamtąd pochodziły najmłodsze znaleziska wiązane z naszymi wymarłymi krewniakami. Warto też wspomnieć, że odkrycie przesuwa aż o 1000 kilometrów na północ zasięg kultury mustierskiej. To naprawdę ogromne zmiany w naszej wiedzy o neandertalczykach.
Leżąca blisko Arktyki Byzowaja może też obalić ogłoszoną zaledwie parę dni temu tezę, że neandertalczycy wymarli już około 39 tys. lat temu. Może też być niezwykle ważnym argumentem w dyskusji o wpływie klimatu na wymarcie neandertalczyków.
Wyniki badań narzędzi ze stanowiska Byzowaja ukazały się w Science.
Ludovic Slimak, John Inge Svendsen, Jan Mangerud, Hugues Plisson, Herbjørn Presthus Heggen, Alexis Brugère, and Pavel Yurievich Pavlov (2011) Late Mousterian Persistence near the Arctic Circle, Science, Vol. 332 no. 6031 pp. 841-845 DOI: 10.1126/science.1203866


(Oddanych głosów: 12, średnia ocen: 5,83 na 6)

Tasmańczycy również używali narzędzi bliższych mustierskim, niż oryniackim, lecz neandertalczykami nie byli, choć radzieccy uczeni o to ich podejrzewali.
Przyznam, że nie jestem za bardzo w temacie, więc spytam nieśmiało – czy to stanowisko może w jakiś sposób korelować z odkryciem w jaskini Denisova?
Między Ałtajem, gdzie jest jaskinia Denisowa, a miejscem tego znaleziska są tysiące kilometrów. Inaczej powiedziawszy nie ma na razie żadnych powodów by oba odkrycia łączyć.
A tak poza tym, to na Archeowieściach mam denisowczyków opisanych dużo lepiej niż w Wikipedii (powołującej się w dodatku na Onet, który przepisał kilka zdań z brytyjskiego brukowca Daily Mail, zamiast zajrzeć do oryginalnej naukowej publikacji, albo przynajmniej na jakiś serwis popularnonaukowy ). Polecam: http://archeowiesci.pl/2010/12/22/kolejne-badania-potwierdzaja-istnienie-okolo-30-tys-lat-temu-jeszcze-jednego-gatunku-czlowieka/
Nie wiem o co chodzi z tym wymarciem przecież genetyka już ustaliła, że 5 000 lat temu Europę zamieszkiwała populacja bliższa genetycznie neandertalczykom, niż większości obecnych Europejczyków;)
„Obecnie, pod względem genetycznym bardziej różnimy się od naszych przodków sprzed 5 tysięcy lat niż oni od neandertalczyków.”
http://www.biotechnolog.pl/news-701.htm
W końcu mieliśmy podobno z neandertalczykami wspólnego przodka, więc co w tym dziwnego?
Geny, choć podobne, nie były jednak tożsame – a chodzi tu o to, żeśmy ostatnio szybko do tego stanu odbiegli. Gdyby neandertalczycy dotąd żyli, być może zrobiliby to samo.
(Tak na boku: Panie Gospodarzu, czy dałoby się zrobić tak, jako drzewiej bywało, żeby dostawać komunikaty o nowych komentarzach na pocztę?)
Obecnie można jedynie śledzieć kanał RSS komentarzy http://archeowiesci.pl/comments/feed/
Ależ nikt inny tego nie zrobił tylko Neandertalczycy, dlatego nawet Svante Pääbo twierdzi, że owi nie całkiem wymarli, czyli żyją do dziś w hehe mutantach. Tak czy inaczej jest to genetyczna logika Kalego bliższość genetyczna wskazuje na pochodzenie, tylko wtedy gdy wskazuje na pochodzenie od Kalego:)w innych wypadkach nie wskazuje.
Zresztą podobnie jest z argumentem zwolenników „Out of Afrika” pochodzimy od populacji afrykańskich bo są one bardziej zróżnicowane genetycznie, ale co ciekawe nie pochodzimy od jednej z dowolnych populacji szympansów z która każda jest bardziej zróżnicowana genetycznie, niż cała ludzkość.
Pochodzimy od jakiegoś wspólnego przodka sprzed 7 milionów lat, a dlaczego wielokrotnie większa liczebnie ludzkość jest mniej zróżnicowana genetycznie, to proste odpowiadają genetycy, no bo do niedawna ludzkość była mniej liczna od populacji szympansów.
Wydaje się, że też możemy pochodzić od jakiejś populacji poza afrykańskiej która epoce lodowcowej była mniej liczna od populacji afrykańskiej, ale nie te populacje musiały wymrzeć, argument liczby populacji tu już nie działa;)
Hmmm, w całym tym poście zauważam spore niezrozumienie bardzo wielu rzeczy związanych z nauką. Przyznam, że wciąż szokuje mnie to, że tak wielu ludzi udzielających się na internetowych forach, ma się za mądrzejszych od różnych naukowców. Bardzo mi przykro, ale dla mnie twój post jest zwykłą mieszanką arogancji i ignorancji. Prosiłbym o powstrzymanie się w Archeowieściach z takimi tekstami. Polecam fora Onetu, WP, gazety.pl.
20 lat temu nauka twierdziła, że Homo Sapiens jest neoteniczną hybrydą neandertalczyka, Murzyni przywędrowali do Afryki z Dekanu, a Afrykę zamieszkiwali tylko Pigmeje i Buszmeni, czy to, że kolebką ludzkości jest Azja bo stamtąd pochodzą najstarsze ogniska znane.
Wszystko jest zmienne a najbardziej nauka, w ogóle mogę się nie wpisywać skoro gospodarz sobie nie życzy, tak więc bez urazy żegnam ;)
Jak chcesz wysuwać jakieś argumenty, to postaraj się proszę, by były prawdziwe. Polecam też unikać błędu przypisywania jakichś poglądów całej nauce. Nie mam ochoty i czasu dyskutować z wszystkim co powyżej wypisałeś. Dość powiedzieć, że hipoteza pochodzenia ludzi z Afryki była brana pod uwagę od bardzo dawna (twierdził już tak Darwin w XIX w.), a 20 lat temu miała ogromne poparcie i mocne dowody za sobą. Pochodzenie z Azji zaś nie było nigdy uznawane przez całą naukę.
Uważam, na podstawie różnych sprzecznych „wieści”, nie tylko wczorajszych, ze świata nauki, że ona błądzi i nie jest to tylko moje mniemanie czy wrażenie.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,9601770,Pozegnanie_z_Afryka_.html
„Jeśli, drogi czytelniku, po przeczytaniu ostatnich doniesień na temat „najnowszych poglądów” dotyczących pochodzenia człowieka uważasz, że nic już z tego nie rozumiesz i że naukowcy błądzą we mgle, to znaczy, że poprawnie odczytujesz stan, w jakim znalazła się antropologia”
No cóż. Tekst dr. Ryszkiewicza to kolejny dowód oczekiwań, że nauka ma mówić jednym głosem. Tylko kiedy to niby mówiła jednym głosem? Wszak ścieranie się różnych hipotez jest czymś normalnym od niepamiętnych czasów. Hipotezy te (poglądy) nie żyją krótko, jak chce Ryszkiewicz, ale żyją obok siebie, aż w końcu nauka którąś obali. W wielu przypadkach naukowcy popierający daną hipotezę nie mówią, że tak a tak było, ale, że tak a tak mogło być. To ogromna różnica. Podobne ścieranie się różnych hipotez mamy też w innych naukach. Smutne, że dr. Ryszkiewicz zamiast wyjaśnić czytelnikom powody pojawiania się sprzecznych czasami hipotez i wskazania powodów kłopotów ze znalezieniem pewnych odpowiedzi, umacnia w nich przekonanie, że nauka błądzi. Nauka nie błądzi, nauka szuka. Testowanie różnych możliwości jest podczas takiego szukania czymś normalnym. A tak na marginesie dr. Ryszkiewicz pomylił się w nazwie stanowiska „północnego”. Nie Bykowa, a Byzowa.
Bardzo ciekawe rzeczy piszesz vranvelkrut. Kiedy blisko 20 lat temu pisałem pracę magisterską z antropologii, nikt się nawet nie zająknął o tych rewelacjach. Od tamtego czasu trochę hobbystycznie trzymam „palec na pulsie” ewolucji człowieka i jakoś nie trafiłem na taką teorię. Możesz podać źródło?
Co do artykułu, to obecność neandertalczyka w tamtych regionach i czasie nie wydaje się czymś szczególnie zaskakującym. W końcu ten gatunek miał dość czasu żeby rozprzestrzenić się po kontynencie i znaleźć ostatnie tereny oferujące takie warunki ekologiczne jak Europa okresu zlodowaceń.
Jeśli zaś idzie o udział genów neandertalskich w europejskiej puli, to nie jest jakieś dziwne, że formy człowieka żyjące przez względnie niedługi czas na odrębnych kontynentach nie wytworzyły izolacji rozrodczej. Ciekaw jestem tylko jakie to odkrycie będzie miało skutki dla rasistów, skoro biały człowiek okazał się krzyżówką człowieka z Afryki i pogardzanego neandertala ;p
Nie wiem o co chodzi czy o to, że nie napisałem co by było ściślej „ze 20 lat temu ” czyli mogło to być 15-25 lat temu.
Napisałem trzy rzeczy 1 można nazwać nawet teorią czy hipotezą, 2 spekulacją, a 3 poglądem, którą wymyśliłem sam, owszem nie są one ze sobą sprzeczne;)
1. Homo Sapiens jest neoteniczną hybrydą neandertalczyka.
2 Murzyni przywędrowali do Afryki z Dekanu, a Afrykę zamieszkiwali tylko Pigmeje i Buszmeni.
3kolebką ludzkości jest Azja bo stamtąd pochodzą najstarsze ogniska znane.
Te poglądy niekiedy utrzymują się w środowiskach naukowych być może do niedawna np.
„Murzyni przywędrowali do Afryki i mogą pochodzić od Papuasów, a autochtoniczną tam ludnością są Buszmeni (mający cechy rasy żółtej).”
http://www.rogerblench.info/Genetics/SAFA%202004%20genetics%20paper.pdf
vranvelkrut, dzięki za link.
Nie wątpię, że jeszcze sporo jest do odkrycia w historii naszego gatunku. Dopiero co padł paradygmat o separacji genetycznej Neandertalczyka. Jednak, zważywszy na pamiątki po Australopitekach, H. ergaster, H. habilis czy H. erectus – zawsze gdzieś w przeszłości pojawi się Afryka. Wszelkie późniejsze migracje i „szyjki butelki” nie rozjaśniają obrazu. W końcu mowa o bardzo niewielkich populacjach, względnie dobrze izolowanych. Epizod dalekiej migracji mógł pozostawić bardzo silny sygnał w puli genowej równie łatwo jak zostać z niej wymazany czystym przypadkiem. A migrować lubimy od zawsze :-]
Tak na prawdę jest to dyskusja o multiregionalnym pochodzeniu człowieka. Dyskusja bardzo delikatnej materii, bo różnice i podobieństwa miedzy wszystkimi ludźmi łatwo mogą przerodzić się w bezsensowną przemoc. Dlatego wiadomo mi o oporze środowisk naukowych i politycznych przed rozwijaniem tej tematyki, co odnosi się również do kontrowersji na temat badań IQ o czym napisał sasza.
A z punktu widzenia biologii jest to kolejny prztyczek w nos tym, którzy ślepo przywiązali się do arbitralnej definicji gatunku zamiast dostrzegać elegancką płynność ewolucji.
Haplo
Nie bardzo rozumiem tej „krzyżówki” człowieka z Afryki i neandertala. Podobno właśnie afrykańskie populacje nie wykazały domieszek z neandertalem. Gros ludzkości pozaafrykańskiej, jako potomkowie haplogrupy F, której przypisuje się „out of Africa”, nie kojarzy się z człowiekiem z afryki, choć ostatecznie podono tam jest jej kolebka.
Natomiast w populacjach europejskich i azjatyckich, a więc u dalekich potomków pozaafrykańskiej hg F, wykryto w niektórych regionach do 4% takich neandertalskich domieszek w genomie.
Przypuszczam, że były to darowizny w postaci niektórych genów autosomalnych i tylko od neandertalek, bowiem męski neandertal by dał wyraźniejszy ślad swojego krzyżowania się.
Oprócz jego niektórych genów autosomalnych, byłoby to jego Y-DNA, dziedziczone w liniach prostych z ojca na syna. A czegoś takiego nie ma. A w każdym razie nie wykryto.
Sasza, skoro kolebka jest w Afryce i stamtąd wywodzi się haplogrupa F – to jakby nie patrzył, H. sapiens przywędrował z Afryki. Tylko to miałem na myśli.
Względem domieszek neandertalskich genów, to sprawa jest „rozwojowa”, bo przecież jeszcze parę lat temu kanon genetyki człowieka, wsparty badaniami DNA, wykluczał jakiekolwiek domieszki po „out of Africa”. Pierwsze neandertalskie geny jakie sekwencjonowano to geny mitochondrialne i rewolucji nie było. Znaczy że na tym etapie nie ma co determinować kierunku przepływu genów (od samic czy od samców). Mimo wszystko mamy do czynienia z półgatunkami, więc ograniczony udział sygnałów neandertalskich w poza-afrykańskiej puli genowej jest raczej skutkiem selekcji przeciw mieszańcom.
Trzeba jeszcze poczekać. W końcu jeszcze dość niedawno ekstrakcja DNA ze skamieniałości to było s-f, podobnie zresztą jak technologia sekwencjonowania jakiej użyto w tej pracy.
O, dla „rasowych” rasistów, jak dla kiboli na stadionach, nigdy nie braknie powodów, by nienawidzić innych.
Przecież genów w człowieku jest dziesiątki tysięcy, a około 4% genów neandertalskich niewiele o człowieku decyduje. Różnice fizyczne i intelektualne zawsze będą.
Zastanawia mnie np. róznica pojemmności czaszki człowieka afrykańskiego (najmniejsza), europejskiego (średnia) i poludniowo-wschodnioazjatyckiego (największa). Tym różnicom odpowiadają różnice IQ. Statystyki są jednoznaczne!
Wydaje ci się, że gdybyś IQ pomierzył 7 tys lat temu. To by ci wyszło to samo? Jak ci się wydaje gdzie i dlaczego ludzie mogli mieć wówczas statystycznie najwyższe IQ?
To jak ? Statystyki kłamią czy nie kłamią?
Czy istnieje mozliwosc dodania plug-in do serwisu, ktory umozliwialby uzytkownikowi ukrycie (tylko jemu, inni niech czytaja), wpisow wybranych uzytkownikow?