Izotopy zawarte w zębach dawnych ludzi i praludzi dostarczają nam coraz więcej wiadomości o ich życiu. Tym razem dały nam cenną informację dotyczącą stosunków rodzinnych Australopithecus africanus i Paranthropus robustus.
Naukowcy z Uniwersytetu Kolorado w Boulder (USA) przeprowadzili analizy izotopów strontu zawartych w zębach osobników obu gatunków znalezionych w dwóch słynnych kompleksach jaskiń w Afryce Południowej – Sterkfontein i Swartkans. Zęby pochodzą sprzed 2,7-1,7 mln lat.
Izotopy strontu pozwalają określić rejon, w którym żył właściciel zębów. Występują one w skałach i glebie, a rośliny i zwierzęta wchłaniają je przez całe życie. Co istotne naukowcy potrafią rozróżnić z jakich skał pochodził określony izotop strontu. Rośliny pobierają izotopy z gleby, a zwierzęta jedząc rośliny bądź inne zwierzęta. Izotopy zawarte w szkliwie zębów wskazują na miejsce ich pobytu mniej więcej w 8-9 roku życia.
Badania prowadzone z zastosowaniem ablacji laserowej do uzyskania ze szkliwa izotopów miały na celu dostarczyć informacji o tym jak praludzie korzystali z krajobrazu. Naukowcy spodziewali się, że analizy wykażą wędrowny tryb życia tych istot. W pewnym sensie tak się stało, ale dotyczy to tylko zębów pochodzących w ocenie paleoantropologów od samic. 50 proc. ich zębów wykazało, że nie pochodziły z rejonu, w którym je znaleziono. Tymczasem w przypadku samców aż 90 proc. osobników spędziło życie w tym samym rejonie.
Wygląda więc na to, że pradawne kobiety przechodziły do innych rodzin podczas, gdy mężczyźni pozostawali w grupach rodzinnych. Jest to bezcenna informacja dla badaczy dawnych ludzi i duży krok na drodze do poznania stosunków społecznych wśród praludzi. Poza tym okazało się, że wbrew oczekiwaniom naukowców te grupy dawnych praludzi żyły ciągle w jednym miejscu.
To co wykazały zęby samic pasuje do naszej wiedzy o zwyczajach panujących u współczesnych ludzi, szympansów i bonobo. Jednak u wielu naczelnych wygląda to inaczej. U goryli np. to samce zmieniają grupy.
Oczywiście należy być ostrożnym w nadmiernym generalizowaniu wyników tych badań. Jaskinie mogły być na tyle dobrym schronieniem, że praludzie niechętnie się od nich oddalali, gdyż wiedzieli, że lepszego lokum nie znajdą. Poza tym użyte w badaniach 19 zębów to bardzo skromna próbka.
Badania te pokazują jednak, jak wiele informacji można uzyskać z dawnych zębów, jeśli zastosuje się osiągnięcia nauk ścisłych. Trzeba tylko poczekać na upowszechnienie takich metod, a szybko powstaną nowe tomy dziejów szeroko rozumianej ludzkości. I będą to tomy z wiedzą dużo pewniejszą, niż te dotąd pisane.
Wyniki badań ukazały się w Nature.
Sandi R. Copeland, Matt Sponheimer, Darryl J. de Ruiter, Julia A. Lee-Thorp, Daryl Codron, Petrus J. le Roux, Vaughan Grimes & Michael P. Richards (2011). Strontium isotope evidence for landscape use by early hominins. Nature 474, 76–78 (02 June 2011) doi:10.1038/nature10149
Z łatwiej dostępnych materiałów polecam komunikat prasowy Uniwersytetu Kolorado w Boulder oraz artykuł redakcyjny Nature.

(Oddanych głosów: 8, średnia ocen: 5,38 na 6)

Znaczy się patriarchat z tradycją paru milionów lat?
Mi tez to wyglada na efekt dominacji samcow w okresie, gdy wyksztalcily sie takie mechanizmy.
Dominujacy samiec kryl wszystkie dostepne samice w wieku rozrodczym i usuniecie sie mlodych (w tym jego corek) bylo jednym z mechanizmowzabezpieczajacych przed wytworzeniem nawet kilkupokoleniowych efektow zapladniania corek i wnuczek.
Raczej patrylokalizm z tradycją paru milionów lat.
A dałoby się załatwić patrylokalizm bez patriarchatu?
Dlaczego tak jednostronnie i „samczo” podchodzicie do zagadnienia.
Dla mnie to kolejna cegiełka na korzyść tezy, że kobiety i samice bonobo miały wspólne korzenie. Przecież samice bonobo po osiągnięciu dojrzałości płciowej zmieniają stado przechodząc do nowego i tam „osiadając” na stałe rodzą i wychowują dzieci- a samce są „przywiązane” do swojej hordy.
Inna sprawa, że ten system społeczny mógł zostać zaadaptowany przez agresywnych samców i wykorzystany przez nich do swoich (bliżej nie określonych) celów.
Co innego chciałem zaakcentować, ale chyba nie za bardzo mi to wyszło.
Chodzi mi o to, że u bonobo regułą jest, że samice po osiągnięciu dojrzałości płciowej wędróją do innej hordy. Tak działa tam mechanizm i można podejrzewać, ze jest on biologiczny.
U Pan troglotydes to nie samica zmienia hordę (bo ona nie ma nic do „gadania”), tylko jest porywana/ „anektowana” jako zdobycz wojenna wraz z nowym terytorium, lub bez niego.
Pomijam tu rzecz jasna (dla uproszczenia) tzw. chodzenie na „małżeństwa”- jak to określiła J. Goodall. A robię to dlatego, że są to struktury nietrwałe (co najwyżej kilkumiesięczne), tworzone przez młode osobniki (przynajmniej samice) i dotyczą pojedynczych par- a nie całych hord.
Czemu „jednostronnie” i „samczo”?
Jakąś celowość przystosowawcza to miało – widocznie było bardziej skuteczne niż inne rozwiązania,. skoro ten model się ostał.aż do dziś. I to u kilku gatunków, bo i szympans właściwy postępuje podobnie.
Dowodzenie wspólnego podchodzenia człowieka i reszty szympansów (jak by powiedział Diamond) akurat dla mnie nie jest takie ważne, za to istotne widzi mi się stwierdzenie o skłonnościach hominidów do pozostawania w jednym miejscu, co z dawna już podejrzewałem, ale jakoś dotąd na podobny pogląd nie trafiłem.
Również w przypadku naszych bezpośrednich przodków genetycy odkryli, że mtDNA znacznie szybciej rozprzestrzeniało się niż Y-DNA. Moim zdaniem można to wyjaśnić w jeden tylko sposób.
Samce zajmują określone terytorium, którego zazdrośnie strzegą. Każdy obcy próbując zmienić „miejsce zamieszkania” był zmuszony stoczyć z właścicielem upatrzonego terytorium zaciętą, czasem krwawą walkę, która nie zawsze kończyła się sukcesem. Tymczasem przedstawicielki płci nadobnej po opuszczeniu rodziny bez większego trudu wkraczały na obce terytorium witane ochoczo przez ich właścicieli. Czasami były wręcz porywane.
Jakby dopasowywac fakty do teorii, to typowe zaloty mesko-damskie polegaja na tym, ze chlopak stara sie zachecic dziewczyne do opuszczenia rodziny i udania sie z nim. Mozna to przelozyc na odpowiednik praludzki.
Czyli mamy dowód że wówczas na danym terytorium w pewnej populacji praludzi dochodziło do wymiany samic pomiędzy hordami rodzinnymi.
jak było na innych terytoriach tego nie zbadano jeszcze – gdyby ktoś przebadał w ten sposób populację współczesnego homo sapiens doszedł by do nader sprzecznych wniosków – bo w jednych grupach etnicznych następuje transfer samców, w innych samic … i to są różnice kulturowe. Ponieważ tak Bonobo jak i inne prymaty są zdolne do wytwarzania kultury – spokojnie można przyjąć że także u praludzi by to efekt zwyczaju i ten sam australopitek w innych warunkach bytowych wytworzył inne zwyczaje doboru partnerów seksualnych.
Cyt. @Maciej:
„Ponieważ tak Bonobo jak i inne prymaty są zdolne do wytwarzania kultury – spokojnie można przyjąć że także u praludzi by to efekt zwyczaju i ten sam australopitek w innych warunkach bytowych wytworzył inne zwyczaje doboru partnerów seksualnych.”
.
Dosyć daleko idąca teza. Kultura prymatów, a kultura ludzi to różnica poziomów- ja bym tego nie zrównywał. Już jeden profesor tak próbował- światowej sławy badacz stresu, ale zaobserwowane przez niego zjawisko nie musi mieć więcej odpowiedników- nawet jednego.
.
To krótka wstawka z tego, co ów badacz zaobserwował i wywnioskował:
.
„Pewnego dnia stado pawianów udało się na spacer w celu poszukania czegoś
do zjedzenia. Postanowiło odwiedzić śmietnik koło turystycznego
schroniska. Ta decyzja okazała się tragiczną w skutkach. Pawiany
znalazły tam bowiem mięso zakażone pałeczkami gruźlicy. Niemal połowa
stada padła…
Robert Sapolsky, który badał to stado od 10 lat, wpadł w depresję…
myślał, że jego wieloletnia badania poszły na marne.
… i wtedy dokonał ciekawego spostrzeżenia. Zaczął analizować, które
zwierzęta padły a które przeżyły. Przypadek nie wchodził w grę:
Padły wszystkie samce „alfa”, które w tym stadzie były wyjątkowo
agresywne. Przeżyło dwa razy więcej samic niż samców a samce, które
przeżyły były wszystkie, można powiedzieć, dobre, łagodne i towarzyskie.
W stadzie zmieniła się struktura.
Stado pawianów badane przez Sapolsky’ego nagle zmieniło swoje
zachowania. Zwierzęta przestały siebie nawzajem dręczyć i wyżywać się na
słabszych od siebie członkach stada. Każdy nowy pawian dołączający do
stada, także uczył się panujących w nim nowych reguł. Atmosfera w
stadzie zmieniła się całkowicie!
Sapolsky badał to stado przez kolejnych 20 lat. Obserwacje wykazały że
od czasu tragedii, panował w nim wyjątkowy niski poziom agresji i
bezstresowa atmosfera. Stado wręcz rozkwitło!
Kto mógł przypuszczać, że pawiany Roberta wskażą ludziom drogę do życia
pozbawionego chronicznego stresu?”
Bardzo interesujacy przyklad – i chyba dosyc nietypowo sie zmienily stosunki spoleczne w tym stadzie.
Chyba przewaga doroslych samic utemperowala ciagotki mlodszych kandydatow na alfy.
„Wladcy much” Goldinga bardzo interesujaco pokazuja jak chyba bardziej typowo wyksztalcaja sie stosunki spoleczne gdy nie ma doroslych alf.
No po prostu w tamtych czasach gastarbeiterkami były głównie samice.
http://img.national-geographic.pl/images/1101/pics/ewolucja_9e0fcb587e.jpg
AUSTRALOPITEK I H.SAPIENS.
@Wojtek:
„Izotopy zawarte w zębach dawnych ludzi i praludzi dostarczają nam coraz więcej wiadomości o ich życiu. Tym razem dały nam cenną informację dotyczącą stosunków rodzinnych Australopithecus africanus i Paranthropus robustus.(….)Wygląda więc na to, że pradawne kobiety przechodziły do innych rodzin podczas, gdy mężczyźni pozostawali w grupach rodzinnych. Jest to bezcenna informacja dla badaczy dawnych ludzi i duży krok na drodze do poznania stosunków społecznych wśród praludzi. Poza tym okazało się, że wbrew oczekiwaniom naukowców te grupy dawnych praludzi żyły ciągle w jednym miejscu.”
mundds:
Szanowny Wojciechu-oto właśnie udało się Tobie mnie oświecić ,bowiem właśnie dowiedziałem się ,że australopiteki ,co się tłumaczy na małpy południowe, były (pra)ludzmi (H.sapiens). Nie wiem czy są to rewelacje potwierdzone naukowo ,czy po prostu tworzysz na swoim blogu jakieś dziwne podziemie antropologiczne ,które stoi w opozycji do całej wiedzy naukowej ,ale chciałbym się tego dowiedzieć.
Poza tym ja też postaram się odwdzięczyć i nieco oświecić Ciebie. Otóż wśród naczelnych ,a jeżeli chodzi o małpy człekokształtne, to konkretnie u goryli co jakiś czas wyganiane są z lokalnej populacji różne osobniki I PRZEWAŻNIE WŁAŚNIE SAMICE. W zamian za to przyjmowane są inne samice z innych populacji i w ten sposób pule genetyczne lokalnych populacji są zasilane świeżą krwią (co z punktu widzenia genetycznego jest bardzo korzystne ,gdyż zapobiega homogenetyczności [wspobności]). A więc wymarłe małpy południowe postępowały dokładnie tak , jak i inne małpy dzisiaj postępują.
Jeżeli dowodem na „człowieczeństwo” australopiteków ma być ta zwierzęca strategia mająca na celu zachowanie zdrowia genetycznego ,to zachęcam do tego ,abyś nie wierzył we wszystko ,co się pisze. Bowiem papier przyjmie wszystko, a z kolei nie wszystko ,co przyjmuje papier i co wypisują naukowcy jest zgodne z prawdą.
pozdrawiam.
1. Ludzie – wszystkie istoty rodzaju Homo. Praludzie – ich przodkowie i poprzednicy zwani formalnie homininami
2. Ktoś gdzieś pisał, że to dowód na człowieczeństwo??
W obu swoich dzisiejszych komentarzach dyskutujesz notorycznie z myślami, których nie wyraziłem. Osobiście nie cierpię dyskutować z ludźmi, którzy coś sobie dopowiadają, a potem z tym dyskutują. Z doświadczenia bowiem wiem, że jest to dyskusja bezcelowa.
Wojtek:
1. Ludzie – wszystkie istoty rodzaju Homo. Praludzie – ich przodkowie i poprzednicy zwani formalnie homininami
mundds:
Przepraszam; skad Ty zaczerpnąłeś tą definicję ? Gdzie jest napisane ,że małpy południowe (australopiteki) uważane za hominidy ,czyli małpy południowe ,które chodziły na dwóch nogach i nie miały kłów oraz diastemy,lub od czasu do czasu tak chodziły ,lub chodziły na dwa sposoby, ponieważ ich kość kulszowa i przyczepy mięści uda świadczą ,że mogły też poruszać się w pozycji czworonożnej (jak i kształt ucha wewnętrznego właściwy czworonożnym małpom człekokształtnym i ułatwiający nadrzewne akrobacje) należy zaliczyć do rodzaju Homo? W innej dyskusji wykazałem , że nawet status tzw. „Homo” habilis” jako należącego do rodzaju Homo jest kwestionowany przez wielu fachowców od badania przeszłości ewolucyjnej człowieka i tym samym to ,co po nim zostało degradowane jest do statusu wymarłej małpy południowej (zręcznej), a Ty twierdzisz , że te małpy należy (można) zaliczać do rodzaju Homo?
Po drugie: NIKT ,NIGDY nie udowodnił , że australopiteki były naszymi przodkami. Sam przyznaleś odnośnie „Homo”habilis, że dane którymi dysponujemy odnośnie nawet tego gatunku są wysoce spekulatywne. Po trzecie jeżeli wszystkich „ewolucyjnych przodków” chcesz zaliczać do rodzaju Homo , to na dobrą sprawę można tak uczynić ze wszystkimi wymarłymi małpami człekokształtnymi (jakieś 100 gatunków) oraz zwierzokształtnymi, a cofając się w dół „drabiny ewolucyjnej” nawet ameboidalne pra-eukarionty i w końcu samego „protobionta”.
W takim razie po co jakaś taksonomia ? Po co te wszystkie klasyfikacje. Uznajmy od razu , że wszystko ,co żyje należy do tego samego gatunku i skończą się wszelkie problemy. Oczywiście tylko dla poszukiwaczy form przejściowych;-).
Wojtek:
2. Ktoś gdzieś pisał, że to dowód na człowieczeństwo??
mundds:
Biorąc pod uwagę to ,jak klasyfikujesz australopiteki nie dziwiłbym się na Twoim miejscu takim wnioskom. Może czas poprawić błędy w tym artykule ?
Wojtek:
W obu swoich dzisiejszych komentarzach dyskutujesz notorycznie z myślami, których nie wyraziłem.
mundds:
Jakoś to nie wynika z treści Twojego artykułu ,który tutaj komentujemy oraz z odpowiedzi w poście , który ja obecnie komentuję . Więc uważam , że uświadomiłeś sobie błąd i teraz włączył Ci się mechanizm zaprzeczania oszywistym faktom. Przy okazji daje znać skłonność do projekcji.
Wojtek:
Osobiście nie cierpię dyskutować z ludźmi, którzy coś sobie dopowiadają, a potem z tym dyskutują. Z doświadczenia bowiem wiem, że jest to dyskusja bezcelowa
mundds:
Wojtku-jeżeli nie cierpisz rzetelnej krytyki , to ze mną nie dyskutuj. Jeżeli nie cierpisz rzetelnej krytyki swojej twórczości przeprowadzanej na Twoim blogu wyznając tym samym zasadę : „samochód w każdym kolorze pod warunkiem ,że będzie to kolor czarny” , to mnie po prostu zabanuj. Przestań, pośrednio, stosować ataki personalne i KONKRETNIE odnieś się do tego ,co ja napisałem i to zakwestionuj np. odwołując się do wiarogodnej i potwierdzonej wieloma badaniami literatury; pozwalajacej mi się przekonać (czy komu kolwiek, kto czytał Twój artykuł) , że australopiteki (małpy południowe) można zaliczać do rodzaju Homo-czyli do (pra)ludzi, jak i resztę archaicznych ludzi-a samice australopiteków (chrabąszczy ,jeleni) można nazwać KOBIETAMI. Wykaż mi to merytorycznie-bo tego wymaga rzetelna dyskusja-a może się nawet zakocham w jakiejś LUCY i do tej całej (pseudo)antropologicznej mitologii dopiszę swoją paleoerotyczną;-).
pozdrawiam.
Gdzie niby twierdzę, że australopiteki należy zaliczyć do rodzaju Homo?? Znów coś sobie dopowiadasz, a potem z tym dyskutujesz. Nie prezentujesz rzetelnej krytyki, ale coś, czego nawet nie potrafię określić. Przypisywanie innym poglądów, których nie głoszą, a potem ich obalanie, jest dla mnie niepojętym absurdem. Nie widzę powodów dla których miałbym poświęcać swój czas na dyskutowanie z taką osobą. Nie odczuwam też żadnej potrzeby przekonywania cię do czegokolwiek.
Wojtek:
Gdzie niby twierdzę, że australopiteki należy zaliczyć do rodzaju Homo?? Znów coś sobie dopowiadasz, a potem z tym dyskutujesz. Nie prezentujesz rzetelnej krytyki, ale coś, czego nawet nie potrafię określić.
mundds:
Nie potrafisz? To ja Cię wspomogę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo
„Homo – rodzaj ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych (Hominidae) obejmujący współcześnie występującego człowieka rozumnego (Homo sapiens) oraz blisko z nim spokrewnione formy wymarłe, m.in. Homo habilis, nazywanego człowiekiem zręcznym, Homo erectus, nazywanego człowiekiem wyprostowanym, i neandertalczyka, nazywanego człowiekiem neandertalskim. Przedstawiciele tego rodzaju charakteryzowani są względnie dużą pojemnością puszki mózgowej, przystosowaniem do utrzymywania wyprostowanej postawy ciała i dwunożnego chodu, całkowicie przeciwstawnym kciukiem oraz dłońmi zdolnymi do precyzyjnego chwytu umożliwiającego wytwarzanie narzędzi.
W języku polskim nazwie Homo przypisywana jest nazwa zwyczajowa człowiek, choć pod tą nazwą rozumiany jest zwykle współczesny Homo sapiens(…)Definicja rodzaju Homo zmieniała się z upływem czasu. Obecnie przyjmuje się, że gatunki z tego rodzaju charakteryzują się prowadzeniem naziemnego, zamiast nadrzewnego trybu życia i poruszaniem się w postawie spionizowanej[3], mają większą od pozostałych człekokształtnych pojemność puszki mózgowej, ich kończyny mają budowę przystosowaną do utrzymywania wyprostowanej postawy ciała i dwunożnego chodu, kciuk jest dobrze ukształtowany i całkowicie przeciwstawny, a dłonie są zdolne zarówno do chwytu siłowego, jak i precyzyjnego(….)Wśród pozostałych cech anatomicznych ludzi, oprócz wyprostowanej postawy ciała, wymienia się ograniczone owłosienie ciała, czerwień wargową, stałocieplność. Te ostatnie występują także u niektórych innych zwierząt..”
Pomijając wzmiankę o tym ‘habilisie’, bo chyba doszliśmy do konsensusu jeżeli chodzi o jego (wysoce spekulatywny) status jako należącego do rodziny Homo, to jak się ma w świetle tej definicji nazewnictwo ,które stosujesz w swojej ‘klasyfikacji antropologicznej’ ? Nazwałeś australopiteki „praludzmi”, a tym samym zasugerowałeś (lub nawet stwierdziłeś) iż należy je zaliczyć do grupy wymarłych (pra)ludzi. No chyba ,że uważasz iż członka grupy praludzi nie można było nazywać praczłowiekiem ,czyli archaicznym H.sapiens.
KLASYFIKACJA LUDZI I PRALUDZI:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Homo
„Systematyka rodzaju Homo jest dotąd nieustalona, wiadomo jedynie, że w przeszłości występowało kilka gatunków, jednak co do ich liczby i stopnia ich pokrewieństwa nadal trwają spory.
Przedstawiciele:
Nazwa Szacowany okres występowania Obszar występowania Uwagi
†Homo habilis 2,5–1,5 (lub do 1) mln lat p.n.e. jez. Turkana, Kenia, Etiopia uznano go za twórcę narzędzi kamiennych
†Homo rudolfensis 2,4-1,8 mln lat p.n.e. jez. Turkana, Kenia klasyfikowany pierwotnie jako Homo habilis lub Australopithecus sp.
†Homo gautengensis ponad 2-0,6 mln lat p.n.e. Afryka Południowa opisany w maju 2010
†Homo erectus 2 (lub 1,25)–0,05 mln lat p.n.e. Afryka, Azja, Europa potrafił wzniecać ogień; żył w społecznościach
†Homo ergaster 1,9–1,7 (lub do 1,25) mln lat p.n.e. Afryka wschodnia i południowa klasyfikowany niekiedy jako Homo erectus (populacja afrykańska)
†Homo georgicus 1,8–1,6 mln lat p.n.e. Gruzja możliwa klasyfikacja jako Homo ergaster
†Człowiek z jaskini Denisowa 1 mln (szacunkowo) – 38 tys. lat p.n.e. Syberia wyodrębniony na podstawie analizy DNA szczątków sprzed 41 tys. lat w marcu 2010
†Homo cepranensis 900-800 tys. lat p.n.e. Włochy znany z jednego znaleziska datowanego na 900-800 tys. lat
†Homo antecessor 800–350 tys. lat p.n.e. Hiszpania klasyfikowany niekiedy jako Homo heidelbergensis lub Homo erectus
†Homo heidelbergensis 600–250 tys. lat p.n.e. Europa, Afryka, Chiny klasyfikowany niekiedy jako Homo erectus (populacja europejska) lub archaiczny Homo sapiens
†Homo rhodesiensis 300–120 tys. lat p.n.e. Zambia
Homo sapiens od 250 tys. – nadal cały świat
†Homo neanderthalensis
(przez niektórych uznawany za podgatunek Homo sapiens) 230–30 tys. lat p.n.e. Europa, zachodnia Azja
†Homo floresiensis 100 tys. (lub do 1 mln) – 10 tys. lat p.n.e. Indonezja”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antropogeneza
Pierwsze ślady człowieka[edytuj]
„Najstarszych przedstawicieli rodzaju Homo ( z jęz. angielskiego HOMININ dla ODROZNIENIA od HOMINID) znamy z pokładów datowanych na ok. 2,6 mln lat.” (Jak widzisz nie wszystkie HOMINIDY to PRA-LUDZIE).
AUSTRALOPITEKI :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Australopitek
„Australopitek (Australopithecus; dosłownie MALPA POLUDNIOWA – od łac. australis = południowy, i gr. píthekos = małpa) – rodzaj ssaków naczelnych z rodziny człowiekowatych (podrodzina Homininae), którego przedstawiciele żyli w południowej, wschodniej i centralnej Afryce od ok. 4,2 (Australopithecus anamensis) do ok. 1 mln lat temu. Australopiteki masywne są grupowane niekiedy w odrębny rodzaj Paranthropus (dosł. „obok człowieka” albo „prawie człowiek”), gdyż były boczną gałęzią ewolucyjną, która NIE MA BLISKIEGO ZWIAZKU Z RODZAJEM HOMO
Australopiteki pochodziły prawdopodobnie od żyjących ok. 5,8–4,5 mln lat temu ardipiteków. Obecnie większość naukowców zgadza się, że rodzaj Homo wyewoluował z australopiteków, NIE MA JEDNAK PEWNOSCI Z KTOREGO Z TYCH GATUNKOW”
Wojtek::
Przypisywanie innym poglądów, których nie głoszą, a potem ich obalanie, jest dla mnie niepojętym absurdem.
mundds:
Wojtku: ja nie przypisuje Ci subiektywnie żadnych pogladów ,ja tylko oceniam to ,co napisałeś w swoim artykule. Jeżeli jest to prawda ,to-raz jeszcze proszę-potwierdz te wnioski odpowiednią ,rzetelną , będacą na czasie, literaturą. Jeżli nie ,to po prostu skoryguj swoje wnioski. Jeżeli nie masz zamiaru uczynić ani jednego ani drugiego ,to proszę ,żebyś chociaż nie przypisywał mi tego ,czego nie czynię i dajmy spokój z dyskusjami , ponieważ z faktami się nie dyskutuje!
Każdy widzi , że nie uzasadniłeś nazewnictwa australopiteków ,którego użyłeś w swoim opracowaniu i takie są właśnie FAKTY !
Wojtek:
Nie widzę powodów dla których miałbym poświęcać swój czas na dyskutowanie z taką osobą. Nie odczuwam też żadnej potrzeby przekonywania cię do czegokolwiek.
mundds:
Widzę ,że ad-personam to stały element Twojej (jakby nie było pokrętnej) ‘argumentacji’….
Ale masz rację-przekonanego nie należy przekonywać ,ponieważ ten przekonany uważa iż : „na podstawie własnych słów będziesz sądzony i na podstawie własnych słów będziesz usprawiedliwiony”.
pozdrawiam.
Jasne, powiedzenie komuś, że się nie chce z nim rozmawiać i wypomnienie mu, że notorycznie przekręca sens moich wypowiedzi (nigdzie nie napisałem, że australopiteki to Homo), to argumenty ad-personam. Śmiechu warte. Podobnie jak cytowanie Wikipedii. Nie jest to żadne źródło naukowe.
Wojtek:
Jasne, powiedzenie komuś, że się nie chce z nim rozmawiać i wypomnienie mu, że notorycznie przekręca sens moich wypowiedzi (nigdzie nie napisałem, że australopiteki to Homo)
mundds:
Nazwałeś australopiteki „PRALUDZMI” (zamiast nazwać je PRAMALPAMI), a wszystcy PRALUDZIE należeli do rodzaju HOMO, więc logicznie, metodologicznie rzecz patrząc to ja mam rację nie Ty. Idzieższ w zaparte wobec oczywistych faktów i naukowych definicji (które Ci z resztą post wcześniej przytoczyłem) zapierając się WLASNYCH SLOW , poza tym zarzucasz mi błedy które sam w sposób BEZDYSKUSYJNY popełniasz !
Z taką nieuczciwą postyawą rzeczywiście nie warto dyskutować. Wniosek jest jeden : w tym przypadku swoją quasi-antropologiczną klasyfikacje oparłeś na własnym mniemaniu ,co jest kolejnym błędem logicznym ,ktory popełniasz. Każdy czytelnik ,każdy, może się o tym przekonać czytając Twój artykuł oraz dyskusję ,w której wnioski w tym artykule zawarte stanowczo popierasz . Oraz naszą wymianę zdań. Każdy ,łącznie ze stałymi uczestnikami dyskusji na Twoim blogu, nie musi zadawać sobie dużo wysiłku ,aby dojrzeć Twój oczywisty błąd i to ,że nie chcesz się do niego przyznać.
Jako właściciel jakby nie było poważanego i nagrodzonego bloga taką nieuczciwą postawą raczej sobie poklasku Audytorium nie znajdziesz. Pamiętaj też , że ludzie mogą pisać jedno ,a myśleć drugie. My ludzie mamy skłonność razcej do potwierdzania swoich wniosków ,a nie do ich zmieniania. Twoje uchybienie polega na tym , że nie walczysz z tymi skłonnościami. Wyćwiczyłeś umysł w pewnych poglądach i nawet w konfrontacji z empirią nie masz zamiaru ich zmieniać. Dziękuję za dyskusję jeżeli tak ona ma dalej wyglądać.
Wojtek:
to argumenty ad-personam. Śmiechu warte. Podobnie jak cytowanie Wikipedii. Nie jest to żadne źródło naukowe.
mundds:
Może Ci podeslać kilka definicji błędów logicznych wprost z podręcznika do logikii? A co do wikipedii ,to podpisuję się pod tym ,co przytoczyłem. Jest to streszczenie powszechnych pogladów dostępnych na rynku ideii naukowych. Poza tym znowu atakujesz personalnie sugerując mi manipulację i odwoływanie się do niewiarygodnych zródeł. Skoro Ty jesteś taki rzetelny i ‘NAUKOWY” , to podważ to ,co przytoczyłem przytaczając wiarogodne Twoim zdaniem zródła , które w dodatku popierają Twoje SAMOzwańcze opinie na temat nazewnictwa australopiteków. No proszę pokaż wszem i wobec ,że Wojciech Pastuszka jest dokładnie taki , jak wszem i wobec o sobie zapewnia. Rzetelny ,merytoryczny i zawsze popierający swoje wnioski (w tym przypadku Twoja błyskotliwa ‘mądrość’ polegała na nazwaniu australopiteków „PRALUDZMI”, co sie równa zaliczaniu ich do rodzaju HOMO) rzetelnymi zródłami NAUKOWYMI. Zrób to ,bo jeszcze ktoś douczony gotów pomyśleć , że chcesz go oszukać ! Już od bardzo dawna czytam Twojego bloga , kiedyś nawet coś tutaj napisałem ,lecz ten Twój tekst mnie poruszył do głębi ,ponieważ bardzo sobie cenię prawdę. Myślałem ,że po zwróceniu uwagi zareagujesz adekwatnie do sytuacji ,albo jakoś sie wytłumaczysz ze swoich rewelacji. Widzę jednak ,że nieadekwatnie Cię oceniałem. Jakie w tej sytuacji masz moralne prawo do oceniania innych światopoglądów ,np. postawy zwolenników IP ?
pozdrawiam.
Rodzaj Homo to ludzie, a nie praludzie. Homo nie znaczy bowiem praczłowiek, ale człowiek. Termin praludzie nie ma ścisłego naukowego znaczenia i wysuwanie na podstawie jego użycia wniosku, że ktoś uważa australopiteki za Homo jest po prostu głupie.
I jeszcze jedno–rzetelna i merytoryczna dyskusja polega na cytowaniu fragmentów ,w których zarzuca się adwersarzowi manipulacę oraz przypisywanie sobie pogladów ,których się nie ma i słow ,których się nie wypowiedziało. W przeciwnym razie Twój sposób serwowania niepotwierdzonych zarzutów wygląda na zgrabną socjotechnikę.
pozdrawiam.
To ty tu uprawiasz zgrabną socjotechnikę zwaną też przez niektórych trollowaniem. Przestań marnować mój czas.
Wojtek:
To ty tu uprawiasz zgrabną socjotechnikę zwaną też przez niektórych trollowaniem. Przestań marnować mój czas.
mundds:
Nikt Ci nie każe ze mną dyskutować ,widać jednak masz jakieś nie zaleczone bolączki, poza tym (jak Ci już napisalem) możesz mnie zawsze zakneblować poprzez zabanowanie. Mnie tam rybka-materiału o „naukowości” Wojtka Pastuszki starczy i na bloga i na chomika (no i przynajmniej Ty zaoszczędzisz mój czas;-)).
pozdrawiam.
strasznie macisz ….
http://portalwiedzy.onet.pl/61118,,,,australopiteki,haslo.html
http://portalwiedzy.onet.pl/28688,,,,czlowiekowate,haslo.html
Krzysztofs:
strasznie macisz ….
http://portalwiedzy.onet.pl/61118,,,,australopiteki,haslo.html
http://portalwiedzy.onet.pl/28688,,,,czlowiekowate,haslo.html
mundds:
NIE-to Ty nie rozumiesz co linkujesz. Przyjrzyj się cytwatowi ,a pózniej przyjrzyj się jeszcze raz mojej argumentacji z poprzednich wpisów. Najpierw cytat:
„Człowiekowate, hominidy (Hominidae), rodzina ssaków z rzędu naczelnych, obejmująca w tradycyjnym rozumieniu człowieka i wszystkie formy kopalne bliższe człowiekowi niż szympansowi: australopiteki, Homo habilis, pitekantropy i człowieka rozumnego (neandertalczyka, człowieka współczesnego).
***Współcześni prymatolodzy rozszerzają zwykle zasięg tej rodziny także na afrykańskie małpy człekokształtne – szympansy i goryle; w takim ujęciu tradycyjnie rozumiane człowiekowate odpowiadają podrodzinie Homininae. „***
A wiĘc „człowiekowate” rozumie się dzisiaj jako „człekokształtne”. Ale nawet patrząc z punktu widzenia starej szkoły (tej z czasów wiary w ramapiteki i inne cuda na kiju) ,to chodzi o HOMINIDY. A nie wszystkie ‘hominidy’ należały do rodzaju HOMO ,a więc nie wszystkie można nazwać PRA-LUDZMI. Pisałem o tym we wcześniejszym wspisie ,ale widać nie czytałeś z uwagą i zrozumieniem (lub nie przyjąłeś tego faktu do wiadomości !). Jeżeli nie przykładasz się do rzetelnej oceny tego ,co ktoś napisał (na podstawie POWSZECNIE funkcjonujących na rynku ideii naukowych pojęć), to może to Ty coś tutaj zaciemniasz ?
pozdrawiam.
To ty masz jakieś bolączki. Ja nie biegam po całym internecie, by trollować i rozmawiać z ludźmi, którzy nie chcą ze mną rozmawiać. Ja nie zmieniam ciągle nicków, by wracać w miejsce, skąd mnie wyrzucano.
Wojtek:
To ty masz jakieś bolączki. Ja nie biegam po całym internecie, by trollować i rozmawiać z ludźmi, którzy nie chcą ze mną rozmawiać. Ja nie zmieniam ciągle nicków, by wracać w miejsce, skąd mnie wyrzucano.
mundds:
Widzę , że zaczynasz przechodzić do stosowania obelg? Po pierwsze mam prawo dyskutować gdzie chcę i kiedy chcę i mało mnie obchodzi czy ktoś chce mnie słuchać czy nie (bo ja mógłbym powiedzieć to samo o innych). Fora podlegają administracji i są przeznaczone do wolnej dyskusji w działach merytorycznych. A co do mojego „trollowania i rzekomego chowania się za róznymi nickami”, to jest to obelga pierwszego sortu i łatwo znalezć uzasadnienie tego wniosku na moim blogu !
Po trzecie stanowczo domagam się ZAPREZENTOWANIA DOWODOW na to iż pod przykrywką innego nicka powróciłem na jakiekolwiek forum ,na którym mnie zabanowano. Było tak raz na racjonaliście.pl ,ale po wejściu na Forum się ujawniłem i moje wpisy zostały ograniczone do komentarzy pod artykułami. Zrobiłem tak tylko dlatego ,że zostałem zabanowany POZA-REGULASMINOWO (z resztą następnie odbanowany). Więc czekam na takie dowody lub na przeprosiny!
Po czwarte: w dalszym ciągu nie podałeś ZRODEL NAUKOWYCH na ktorych oparłeś swoje nazewnictwo australopiteków nazywajac je „PRA-LUDZMI”. Próbujesz mnie zwieść na róznie sposoby, ale nie ze mną te numery!;-). A możesz juz szykujesz bana i udeptujesz grunt?;-)
pozdrawiam.
No cóż. Jeśli nie byłeś już zabanowany w Archeowieściach, to znaczy, że nie jesteś Maćkiem z blogu Stwarzanie (który był zresztą zabanowany pod dwom nickami). Jeśli tak to przepraszam w tej sprawie.
Jako właściciel Archeowieści mogę blokować komentujących, kiedy mi się żywnie podoba. To jest mój internetowy dom i panują moje reguły. Twoje prawo dyskutowania na łamach Archeowiesci już wygasło.
Wojtek:
No cóż. Jeśli nie byłeś już zabanowany w Archeowieściach, to znaczy, że nie jesteś Maćkiem z blogu Stwarzanie (który był zresztą zabanowany pod dwom nickami). Jeśli tak to przepraszam w tej sprawie.
mundds:
Nie ma sprawy
Jako właściciel Archeowieści mogę blokować komentujących, kiedy mi się żywnie podoba. To jest mój internetowy dom i panują moje reguły. Twoje prawo dyskutowania na łamach Archeowiesci już wygasło.
mundds:
Tym samym przyznajesz się do porazki.
pozdrawiam.
Wojtku, mimo wszystko ja Ciebie do mojego „internetowego domu” zapraszam serdecznie!
http://bioslawek.wordpress.com/
pozdrawiam.