Robot odkrył we wnętrzu najsłynniejszej piramidy świata namalowane ochrą czerwone znaki. Najpewniej są to cyfry pozostawione przez budowniczych wielkiego grobowca faraona Cheopsa.
Kompleks piramid w Gizie. Piramida Cheopsa widoczna na samym końcu. Zdjęcie na licencji Creative Commons. Autor: Ricardo Liberato
Specjalnie skonstruowanego dla wykonania tego zadania robota naukowcy wysłali tajemniczym wąziutkim szybem – jednym z dwóch, które prowadzą w głąb piramidy z tzw. Komory Królowej. Jego zadaniem było zobaczyć więcej niż udało się dotąd innym robotom, które wysyłano w poprzednich latach na badanie szybów. W tym celu wyposażono go m.in. w kamerę na elastycznym wysięgniku, którą mógł rozglądać się na różne strony, a nawet zajrzeć za jakąś krawędź. Do dyspozycji robot miał też mikroskopijnego kolegę wielkości chrząszcza.
Mechaniczny odkrywca wykonał swoje zadanie całkiem dobrze. Dzięki niemu naukowcy mogli zajrzeć za płytę, która powstrzymała poprzedniego robota. Zobaczyli tam wnętrze malutkiej komory, a na jej podłodze niewyraźne czerwone znaki, których nikt nie widział od 4500 lat.
Przekrój przez piramidę Cheopsa. Cyfrą 7 oznaczono tzw. Komorę Królowej i odchodzące z niej szyby
.
Wiele wskazuje na to, że są to cyfry pozostawione przez starożytnych robotników. Zespół badaczy pod wodzą egipskiego ministra zabytków Zahiego Hawassa stwierdził w informacji opublikowanej w Annales du Service Des Antiquities de l’Egypte, że dwa znaki przypominają hieratyczny zapis liczby 21.
Dalej poszedł niezależny badacz piramid Luca Miatello, którego zdaniem znaki oznaczają po prostu liczbę 121. Ma to być w jego ocenie długość szybu w używanej przez Egipcjan jednostce miary odpowiadającej około 52,4 cm.
Takie znaczenie znaków uznał też za całkiem możliwe egiptolog prof. James P. Allen z Uniwersytetu Browna (USA).
W sierpniu robot wróci do wnętrza szybu z jeszcze lepszą kamerą, która pozwoli na zrobienie dokładniejszych zdjęć.
Na podstawie Discovery News (dali zdjęcie znaków). Zdjęcia z badań i szczegółowy opis robota.



(Oddanych głosów: 16, średnia ocen: 5,19 na 6)

Moze w przyszlosci pojawi sie jakas nieinwazyjna metoda, pozwalajaca „dostrzec” resztki roznych oznaczen na elementach konstrukcyjnych starozytnych budowli, pozostalych z „placu budowy”.
Sadze, ze na powierzchniach niewidocznych z zewnatrz , na stykach z innymi, moglo pozostac w wielu obiektach sporo takich znakow, oznaczajacych kolejnosc elementow itp.
Bylaby to zapewne bardzo cenna wiedza dla odtwarzajacych takie procesy budowalane.
Ta wiedza jest bardzo cenna………..
I od dawna strzeżona:-))
Nie poto przez tysiące lat strzegli jej kapłani egipscy by dziś każdy mógł się nią posługiwać.
Są ludzie, którzy tą wiedzę posiedli a dziś celowo zamurowywują dowody, przestawiają kamienie. To co Hawass wyprawia to jawne zacieranie śladów i licencjonowanie informacji.
>>Ta wiedza jest bardzo cenna………..Nie poto przez tysiące lat strzegli jej kapłani egipscy by dziś każdy mógł się nią posługiwać
tylko po co mielibyśmy posługiwać się dziś wiedzą architektoniczną ludu, który nie potrafił nawet zbudować łuku czy sklepienia, ba, nie potrafił budować pionowych wież, dlatego jedyne wyższe konstrukcje jakie pozostawił, mają kształt najłatwiejszych do wzniesienia ostrosłupów?
Po pierwsze proponuję zapoznać się z tym: http://archeowiesci.pl/zasady-komentowania-postow/ .
Po drugie od wielu miesięcy Hawass nie ma już żadnej władzy.
Indiana by po prostu te piramidę rozebrał … stare dobre sprawdzone metody … ;-)
Dla notorycznego kłamcy Hawassa sprawa jest prosta , jest to liczba 21 , a tym samym pierwszy i jedyny niedyskusyjny napis hieroglificzny w wielkiej piramidzie. Dla jakiegoś egiptologa z kraju hamburgerów sprawa ma się podobnie. Dla pana Miatello jest już to liczba 121 , którą napisali sobie kamieniarze , aby nie wyskoczyć z szybem poza piramidę.
A może jest to część regulaminu gry w Black Jacka , uwieczniona dla przyszłych pokoleń.
Ze względu na użyte epitety powyższy komentarz trudno mi uznać za stosowny. Osobom, które uporczywie umieszczają tego typu komentarze blokuję konta.