Najsłynniejszy egipski archeolog, Zahi Hawass, który od 2002 r. stał na czele tamtejszych służb archeologicznych, stracił stanowisko ministra ds. zabytków – podała agencja AP. Tym razem ostatecznie.
Dzięki niezwykle częstej obecności w mediach Zahi Hawass stał się najbardziej znanym archeologiem świata. Na zdjęciu podczas wykopalisk w Taposiris Magna, maj 2010 r. Fot. Voice of America
Hawass przegrał z polityką. O jego dymisji ostatecznie zaważyły zbyt bliskie związki z obalonym prezydentem Hosni Mubarakiem. Premier kraju ostatecznie ugiął się pod presją trwających od blisko miesiąca protestów, których uczestnicy żądali usunięcia ludzi związanych z dawnym reżimem.
Stanowiska straciło łącznie kilkunastu ministrów egipskiego rządu. Czystka ma uspokoić społeczne nastroje.
Wśród protestujących nie zabrakło archeologów. Niektórzy nazwali go „Mubarakiem zabytków” i oskarżali o traktowanie egipskiego dziedzictwa jak prywatnej własności.
Już na początku marca 64-letni Hawass zrzekł się stanowiska, ale nie znaleziono następcy i wrócił na nie miesiąc później. Tym razem jednak następca pojawił się od razu. Został nim konserwator zabytków, prof. Abdel-Fattah el-Banna, który często pojawiał się wśród osób protestujących przeciwko Mubarakowi na placu Tahrir, a tytuł doktora zdobył na Uniwersytecie Warszawskim.
Jednak jak w poniedziałek popołudniu podał egipski serwis Ahram Online, premier Egiptu wycofał jego nominację. Według serwisu Al Masry Al Youm przeciwko el-Bannie była Najwyższa Rada Starożytności, która uznała, że nowy minister ds. zabytków nie jest kompetentny w sprawach związanych z archeologią. Przedstawiciele rady zagrozili strajkiem i zaapelowali o likwidację utworzonego kilka miesięcy temu ministerstwa ds. zabytków.
Hawass od 1969 r. pracował jako inspektor zabytków. Pod koniec lat 80. został dyrektorem odpowiedzialnym za płaskowyż w Gizie, gdzie znajdują się najsłynniejsze piramidy świata. Od 2002 r. stał na czele Najwyższej Rady Starożytności.


(Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 5,25 na 6)

Przyznam- nie lubiłem tego gościa. Był krytykowany przez niszowych archeologów, choć, fakt, częściej przez badaczy niezależnych (nie lubię określenia „paranaukowcy”).
Poza tym, źle mu z oczu patrzyło- takie subiektywne wrażenie.
Pozostaje mieć nadzieję, że jego następca jest archeologiem z pasją i uczciwym człowiekiem, a nie karierowiczem, wykorzystującym zawirowania społeczne dla własnej korzyści.
Ciekawe czym teraz zajmie się imć Hawass- czy zniknie z filmów dokumentalnych, gdzie go często można było zobaczyć?..
Nazywałem go dr Hałas bo umiejętnie nagłaśniał swoją osobę. Nic w egipskiej archeologii nie mogło dziać się bez jego akceptacji, uwielbiał kreować się w mediach jako główna postać we wszystkich egipskich odkryciach i dlatego tak chamsko potraktował Gantenbrinka kiedy ten za jego plecami przekazał zagranicznym mediom informacje o sensacyjnym odkryciu „drzwiczek w tunelu”.
Cieszę się że jego epoka minęła, choć zastanawiam się jakiego rodzaju człowiek go zastąpi i jak to wpłynie na egiptologię.