Neandertalczycy nie mieli szans przetrwać, bo Homo sapiens mieli nad nimi ogromną przewagę liczebną. Wskazuje na to analiza stanowisk archeologicznych obu gatunków ludzi w południowo-zachodniej Francji, którą przeprowadziło dwoje badaczy z uniwersytetu w Cambridge.
Rekonstrukcja neandertalczyka z muzeum w Neanderthalu
Tereny południowo-zachodniej Francji doskonale nadają się do takich analiz, gdyż jest tam największa koncentracja stanowisk archeologicznych sprzed 55-35 tys. lat, czyli ostatnich tysiącleci istnienia neandertalczyków oraz początków obecności Homo sapiens w Europie. W dodatku profesor Paul Mellars i doktorantka Jennifer C. French mieli ułatwioną pracę, gdyż dokładną bazę stanowisk z tego rejonu, opracował Pierre-Yves Demars z uniwersytetu w Bordeaux.
By oszacować jakie były różnice w liczebności obu populacji, badacze brali pod uwagę trzy czynniki: liczbę stanowisk, ich wielkość oraz coś co nazwali „intensywnością okupacji”, która przejawia się w ilości zabytków. Okazało się, że za każdym razem Homo sapiens, którzy pojawili się na tych terenach około 40 tys. lat temu, mieli ogromną przewagę.
I tak stanowisk archeologicznych związanych z neandertalczykami zlokalizowano w tym rejonie 63, tymczasem Homo sapiens zostawili po sobie 147 stanowisk starszych niż 35 tys. lat. Do tego stanowiska przybyszów były dwa razy większe, a ich nasycenie zabytkami (głównie kamienne narzędzia i kości) na metr kwadratowy było prawie dwa razy większe.
W ocenie dwójki badaczy oznacza to, że Homo sapiens mieli nad neandertalczykami około 10-krotną przewagę liczebną. Tym samym dotychczasowi mieszkańcy Europy nie mieli żadnych szans w konkurencji z przybyszami o te same zasoby. A panujące w przyrodzie zasady są takie, że dwa gatunki nie mogą zajmować tej samej niszy. Wcześniej, czy później jeden z nich musi zniknąć.
Zdaniem Mellarsa i French sytuację neandertalczyków pogarszała jeszcze technologiczna przewaga Homo sapiens (m.in. broń miotana), która pozwalała im lepiej korzystać z zasobów środowiska. Do tego dodać należy najpewniej dużo lepiej rozwinięte umiejętności komunikowania się z pobratymcami.
- W obliczu takiej konkurencji neandertalczycy najpewniej wycofali się na marginalne, mniej atrakcyjne tereny kontynentu i ostatecznie – w ciągu najpewniej kilku tysięcy lat – wymarli, co mogło być przyspieszone przez nagłe pogorszenie się klimatu około 40 tys. lat temu – mówi Paul Mellars.
Wyniki badań ukazały się w Science
Paul Mellars, Jennifer C. French (2011), Tenfold Population Increase in Western Europe at the Neandertal–to–Modern Human Transition, Science, Vol. 333 no. 6042 pp. 623-627 DOI: 10.1126/science.1206930
Komunikat prasowy Uniwersytetu w Cambridge



(Oddanych głosów: 9, średnia ocen: 4,89 na 6)

Ja, mimo wszystko, czekam na wyniki dalszych badań- to spojrzenie jest trochę zbyt jednostronne, choć, przyznam- jest to jeden z ważniejszych wniosków, jakie ostatnio pojawiają się na temat tajemnicy wyginięcia kuzynów
Wydaje mi się, że doszukiwanie się jednej przyczyny wyginięcia neandertalczyków stanowi jednak błędne podejście.
Wymarli? Chyba Mellars i French nie czytują archeowieści, bo wiedzieli by, że kuzyni pozostawili w genomie wielu Europejczyków, Azjatów i Amerykanów widoczny ślad wskazujący na intensywne kontakty seksualne, których, jak mi się wydaje nie można nazwać międzygatunkowymi. Swoją drogą ciekawe, czy jest jakiś związek między połączeniem się tych dwu społeczności, a sukcesem cywilizacyjnym ludności nowych kontynentów, zwłaszcza Europy i Azji, w porównaniu do tych które pozostały w afrykańskiej kolebce? Podobno mieszańców cechuje większy wigor.
Cyt.:
„Do tego dodać należy najpewniej dużo lepiej rozwinięte umiejętności komunikowania się z pobratymcami.”
.
Zawsze mnie zastanawiało, na jakiej podstawie ktoś wyciąga takie wnioski?
I co to znaczy lepsze/ gorsze zdolności do komunikowania się???
.
Indianie mieli gorsze zdolności do komunikowania się od Europejczyków? Brednie!
Oczywiście, że Indianie mieli gorsze zdolności do komunikowania się od Europejczyków, skoro nie znali pisma alfabetycznego, czyli systemu zapisywania mowy. A więc nie potrafili pisać ani czytać. Po co szukać równości tam, gdzie jej nie było?…
To zależy, którzy Indianie nie umieli czytać i pisać- tak samo jak którzy Europejczycy :)
Poza tym co ma pismo do komunikacji??? Chcesz uogólnić tę tezę na Kromaniończyków i Neandertalczyków?
System mechanizmu komunikacji pozostaje jeden i obsługiwany jest przez te same moduły neuronalne- tylko forma na „wyjściu” się zmienia, bo przecież równie dobrze może to być alfabet Braille’a.
.
Ponadto nie zmienia to nic w samej komunikacji, dalej oparta jest na tych samych ośrodkach korowych, funkcjonujących dokładnie w ten sam sposób u Indian i Europejczyków- zarówno teraz, jak i w przeszłości!
Cóż, jakiś czas temu badano – na podstawie odcisków w puszce mózgowej – ośrodki korowe neandertalczyków i ktoś wyciągnął taki wniosek. Mnie się on wydaje nieco bardziej hipotetyczny niż realistyczny. Były też porównania dotyczące ew. budowy krtani itd. ale w końcu nie wiemy jak oni się komunikowali, więc są to po prostu hipotezy. Tak samo można wnioskować, że neandertalczycy mieli lepszą zdolność widzenia po ciemku, ze względu na większą masę mózgu.
A swoją drogą dziwi mnie, że ich się rekonstruuje na modelach z czarnymi włosami. Odkrywani są raczej z jasnymi (blond i odcienie rudości) i jest to nawet logiczne ze względu na klimat w jakim żyli.
Co do krzyżowania się neandertalczyków z homo sapiens, to słyszałam, że zaprzeczono temu? Skąd inne informacje?