Fundamenty XVI-wiecznej szubienicy oraz szczątki skazańców odkopali w Złotym Stoku na Dolnym Śląsku członkowie Stowarzyszenia Ochrony i Badań Zabytków Prawa.
Widok odsłoniętych fundamentów szubienicy. Fot. Daniel Wojtucki
W ubiegłym roku badacze odkryli, dzięki informacjom lokalnych pasjonatów historii, pozostałości kamiennej szubienicy. W tym roku przeprowadzili wraz z miłośnikami przeszłości Złotego Stoku wykopaliska w tym miejscu. Odsłonili dobrze zachowane na wysokość pół metra fundamenty obiektu, a także dwa pochówki skazańców.
- Jeszcze tak płytko wykonanych grobów nie widziałem. Miały zaledwie 30 cm głębokości – przyznaje archeolog Paweł Duma z Uniwersytetu Wrocławskiego, który uczestniczył w badaniach. W efekcie szkielety były bardzo mocno zniszczone na skutek orki.
Jeden z odsłoniętych grobów. Fot. Daniel Wojtucki
W środku szubienicy archeolodzy znaleźli 60-centymetrowy dół, w którym były kości ludzkie przysypane gruzem, gwoździami, skoblami i szkieletem kota. Nie jest to jednak pozostałość jakiegoś mrocznego obrzędu. Jak tłumaczy Paweł Duma, kat był również rakarzem i stąd wzięły się szczątki kota. Sam dół powstał prawdopodobnie podczas sprzątania szubienicy w związku z jakimś remontem. Kości ludzkie to szczątki skazańca, który wiele miesięcy wisiał na szubienicy, by ostrzegać innych przed łamaniem prawa.
Dół ze szkieletem kota i szczątkami skazańca. Fot. Daniel Wojtucki
Badania archeologów przyniosły już korzyści. Planowane w miejscu położenia szubienicy domki jednorodzinne nie powstaną, a władze Złotego Stoku, które wspomogły finansowo badania, są zainteresowane wyeksponowaniem dawnego miejsca kaźni.
Złotostocką szubienicę zbudowano w 1558 r. najpewniej na miejscu wcześniejszej drewnianej konstrukcji, a rozebrano w 1831 r., gdy przeminęła wielowiekowa europejska moda na publiczne egzekucje.
Więcej o dawnych szubienicach na Dolnym Śląsku w tekście Szubienice – zapomniane pamiątki feudalnej sprawiedliwości.




(Oddanych głosów: 5, średnia ocen: 5,80 na 6)

a co na to właściciele terenu? odetchnęli z ulgą że nie będą dzielić miejsca z nieboszczykiem, czy są wściekli bo działki budowlane to nie tania sprawa?
Właścicielem jest gmina.