Archeolodzy odkryli na terenie kopalni kruszywa w Gołuniu koło Pobiedzisk bogate cmentarzysko z końca X lub połowy XI wieku. Wśród 44 pochówków znaleziono 3 groby wojowników. To jedno z najbogatszych cmentarzysk z tego okresu na obszarze Wielkopolski.
Żelazny topór w chwili odkrycia oraz po konserwacji. Fot. M. Andrałojć
- Dwóch zmarłych młodych mężczyzn wieku 20-24 lat wyposażono w ostrogi, natomiast trzeci posiadał pięknie wykonany żelazny topór zdobiony złotą blachą – jedyny taki obiekt znany z terenów Polski. Dzięki badaniom antropologicznym autorstwa Anny Wrzesińskiej wiemy, że trudnili się wojaczką. Prawe ramię jednego z mężczyzn było silnie rozwinięte zapewne od władania mieczem, a dobrze rozwinięte przyczepy mięśni pośladków świadczą o częstej jeździe konnej – wyjaśnia archeolog Małgorzata Andrałojć.
Wojownik posiadający w grobie topór, co ciekawe, był niskim mężczyzną – mierzył niecałe 1,6 m wzrostu. Dodatkowo jeden z wojów wyposażony w ostrogi posiadał w grobie pozostałości po okucia żelaznego wiadra – to kolejny znany atrybut tej klasy społecznej we wczesnym średniowieczu.
Archeolodzy znaleźli również kilka interesujących pochówków kobiecych. Odkryli w nich dwie kolie składające się każda z dziewięciu paciorków wykonanych z kryształu górskiego, karneolu, szkła i srebra.
To typowe cmentarzysko rzędowe należące do schrystianizowanej ludności wczesnych etapów państwa polskiego. Zmarłych składano pojedynczo do grobów kładąc ich na wznak na osi wschód-zachód. Archeolodzy wyróżnili dwie części nekropolii skoncentrowanej wokół placu – bogatszą, w której pochówki były zdecydowanie bardziej zasobne i biedniejszą, gdzie zmarłych wyposażano na ostatnią drogę jedynie w naczynia ceramiczne kiepskiej jakości.
Tylko jednego zmarłego złożono do grobu w nietypowy sposób, na boku z silnie podkurczonymi nogami.
- Nad jego grobem znaleźliśmy resztki ogniska, co może być reliktem po pogańskich rytuałach – uważa archeolog.
Odkrycie bogatego cmentarzyska w tym miejscu jest dla archeologów zaskoczeniem. Z badań powierzchniowych przeprowadzonych wcześniej wynikało, że należy spodziewać się raczej osady z tego okresu.
Na razie trudno jest jednoznacznie ustalić czas złożenia zmarłych do grobów. Wątpliwości rozwiążą ostatecznie specjalistyczne badania.
- Naszym zdaniem cmentarzysko należało do społeczności żyjącej w typowej dla tego okresu osadzie związanej z organizacją opolną. To niewątpliwy dowód na zamożność ówczesnych ludzi zamieszkujących rdzenne tereny Polski – kończy Andrałojć.
Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.


(Oddanych głosów: 4, średnia ocen: 5,50 na 6)

„Wojownik posiadający w grobie topór, co ciekawe, był niskim mężczyzną – mierzył niecałe 1,6 m wzrostu.”
Zapewne pochówek krasnoluda :o)
To tropiciele Wikingów będą mieli używkę – kolejny „skandynawski” topór typu M.
„- Nad jego grobem znaleźliśmy resztki ogniska, co może być reliktem po pogańskich rytuałach – uważa archeolog. ”
A może po prostu było im zimno podczas pogrzebów?
Odkryto trzy groby „wojowników”, ale antropolog stwierdził, że tylko jeden z nich miał „Prawe ramię (…) silnie rozwinięte zapewne od władania mieczem” i „dobrze rozwinięte przyczepy mięśni pośladków”.
No i to prawe ramię to może od topora tak rozwinięte, skoro w grobie znaleziono topór?
Już blisko 20 lat temu H. Harke pisał o tym, czy groby z bronią muszą być grobami wojowników…
Ale znalezisko bardzo ciekawe skądinąd.
Ja już widziałem w pewnej gazecie, że w Gołuniu znaleźli groby 40 wikińskich wojowników ;)
Kilka razy, przy komentarzach na temat krasnoludow ( :) ) czytalem mocno uzasadniane opinie negujace mozliwosc masowego zastosowania toporow czy siekier jako podstawowego uzbrojenia.