W 2005 r. irańscy archeolodzy natrafili w jednym z grobów odkopanych w Gohar-Tappeh nad Morzem Kaspijskim (prowincja Mazandaran) na zagadkowy podłużny przedmiot z dziurkami wykonany z poroża jelenia z przytwierdzonym do niego kawałkiem brązu.
Badacze podejrzewali, że jest to jakiś instrument muzyczny. Poproszeni wkrótce po odkryciu o opinię irańscy muzycy stwierdzili, że zabytek przypomina im klarnet.
Teraz irańscy naukowcy poinformowali, że przeprowadzone analizy zabytku wykazały, że muzycy mieli rację i rzeczywiście jest to starożytny klarnet. Co ciekawe, podobne klarnety z poroża jelenia wciąż są wytwarzane w wioskach północnego Mazandaranu.
Instrument leżał w grobie kobiety, w którym archeolodzy znaleźli też sztylet, kielich, bransoletę i naszyjnik.
Gohar-Tappeh to pozostałości starożytnego miasta, którego najstarsze pozostałości mają około 5500 lat.
Na podstawie informacji CAIS z 2005 r. (znajdziecie tam słabiutkie zdjęcie instrumentu leżącego w grobie) oraz tekstu Tehran Times.



Ciekawe, że w tamtych czasach, kiedy wszelkie ludzkie produkty były rzadkie i cenne, tak skwapliwie wkładano je do grobów, dziś zaś, gdy toniemy we wszelkich dobrach, nieboszczykowi na drogę nawet buty byle jakie się daje – ani broni, ani narzędzi, kosztowności czy choćby suchego prowiantu.
Dzisiaj już wiadomo,że po człowieku zostaje kupka smrodu,W dawnych czasach uważano inaczej.
Ciekawe jakie melodie sa grane na wspolczesnych klarnetach z poroza?
Moze dalyby jaies pojecie na temat muzyki sprzed 3 tys lat?
O melodiach i muzyce sprzed 3 tys. lat moglibyśmy myśleć, gdyby przez ten cały czas utrzymywała się ciągle jednolita kultura, a w dodatku obserwowany teren byłby jak Konopielka odcięty od zewnętrznych wpływów.
Muzyka natomiast podlega takim samym zmianom jak tradycja oralna. Po trzech tysiącach lat, a w dodatku pod wpływem państwa (może nawet bardzo ograniczonym) co najwyżej będziemy mieli do czynienia ze zlepkiem kolejnych naleciałości, czyli tak na prawdę pewną ahistoryczną masą, charakterystyczną dla „teraz i tu”. Każda epoka wnosi do kultury tradycyjnej coś nowego. Narzędzia mogą być te same, ale to co się dzięki nim tworzy na pewno takie nie jest.
Chwila, chwila…..
Nie mowimy na temat piesni i tanca sprzed 3 tys lat, zachowanych w nieskazony sposob, a o mozliwosciach technicznych instrumentow robionych z danego materialu w tradycyjny sposob.
Czy obecnie wykonywane klarnety daja wszystkie z grubsza ten sam dzwiek, czy jakas ich game o tonacji roznej w zaleznosci od wielkosci instrumentu, czy tez wszystkie brzmia identycznie itp…