Nowoczesne analizy czaszki odkrytej w 1965 r. w Nigerii dostarczyły kolejnych dowodów na to, że ewolucja ludzi była bardziej złożonym procesem, niż to sobie wyobrażaliśmy.
Czaszka z Iwo Eleru. Ilustracja na licencji Creative Commons. © 2011 Harvati et al. PLoS ONE
Już kilkadziesiąt lat temu antropolodzy badający czaszkę odkrytą w schronisku skalnym Iwo Eleru zauważyli, że ma ona dość prymitywne cechy, z których najbardziej rzucały się w oczy wydatne wały nadoczodołowe. Nie jest to co prawda jakaś niezwykła cecha. Takie wały mieli neandertalczycy i Homo erectus. Jednak datowanie radiowęglowe leżącego obok czaszki węgla drzewnego wskazywało, że znalezisko ma zaledwie około 13 tys. lat, a więc pochodzi z czasów, gdy na Ziemi powinni być już tylko w pełni wykształceni Homo sapiens.
Niedawno zagadkową czaszką zainteresował się międzynarodowy zespół naukowców. Używając nowoczesnych technik (m.in. obrazowania trójwymiarowego) ponownie przebadali czaszkę.
Okazało się, że jej cechy morfologiczne rzeczywiście lokują ją między współczesnymi ludźmi a wymarłymi już neandertalczykami i Homo erectus. Analizy wykazały też, że czaszka ta nie mieści się w zakresie różnorodności współczesnych przedstawicieli naszego gatunku. Najbardziej przypomina czaszki mieszkańców Afryki sprzed 117-126 tys. lat oraz bardzo wczesnych Homo sapiens z izraelskich stanowisk Skhul i Qafzeh (około 120-80 tys lat).
Tymczasem czaszka z Nigerii na pewno nie jest tak stara. By mieć pewność co do jej wieku, badacze przeprowadzili datowanie metodą szeregu uranowego próbek samej czaszki. Dały one wyniki w zakresie 16,3-11,7 tys. lat temu, a więc w pełni potwierdziły wcześniejsze datowania.
Zdaniem badaczy czaszka ta jasno pokazuje, że pojawienie się współczesnego Homo sapiens nie spowodowało nagłego zniknięcia bardziej prymitywnych populacji ludzi. W rzeczywistości był to proces dużo bardziej złożony. Bardzo możliwe, że przez długi czas grupy różnie zaawansowanych ludzi żyły obok siebie i mogły krzyżować się między sobą, co sugerują niedawne badania genetyczne.
Jak podkreślają badacze, czaszka ta symbolizuje nasz brak wiedzy o ewolucji ludzi w zachodniej Afryce, gdzie znaleziono bardzo mało skamieniałości.
Wyniki badań ukazały się w PLoS ONE.
Harvati K, Stringer C, Grün R, Aubert M, Allsworth-Jones P, et al. 2011 The Later Stone Age Calvaria from Iwo Eleru, Nigeria: Morphology and Chronology. PLoS ONE 6(9): e24024. doi:10.1371/journal.pone.0024024
Spodobała ci się ta informacja? Wesprzyj powstawanie serwisu i zostań subskrybentem. Bez pomocy Czytelników Archeowieści znikną. Subskrypcję możesz wykupić np. tutaj




Kłania się ałmas, bigfoot i yeti…
Rzuca się w oczy, że jest wyjątkowo długa i niska. Natomiast nie wykluczałbym intencjonalnej deformacji kształtu głowy. Tak się już chyba datuje takie praktyki.
Zastanawia mnie na czym dokładnie polegały badania oparte na obrazowaniu 3D?
A dokładnie, co z czym porównywano na bazie modeli 3D.
Mój teść ma dokładnie takie wały, pierwszy raz jak go zobaczyłam pomyślałam, że 45% genów dostał po starszej gałęzi Sapiens ;)
„… przez długi czas grupy różnie zaawansowanych ludzi żyły obok siebie i mogły krzyżować się między sobą, co sugerują niedawne badania genetyczne.”
Od czasu, gdy zacząłem pisać w Archeowieściach komentarze do zamieszczanych tekstów próbuję zasugerować, że popęd płciowy jest ślepy na sprawy gatunku. Nie przypadkowo osły uganiają się za klaczami. Znany też jest przypadek wyeliminowania z przeważających obszarów Europy norki europejskiej przez norkę amerykańską.
W Ciemnogrodzie, jakim jest Galicja włościanie mają na to baardzo stare powiedzenie: „krew nie woda, a majtki nie pokrzywy”