Dwie czaszki sprzed 8000 lat z wciąż sterczącymi z nich kijami odkryli szwedzcy archeolodzy na dnie dawnego jeziora niedaleko miasta Motala w środkowej Szwecji.
O przypadku nie może być mowy. Kije sięgały aż do górnej części czaszki. Jak podkreślają szwedzcy badacze, to prawdopodobnie najstarsze takie znalezisko na świecie. Inne takie zabytki pochodzą głównie z epoki kolonialnej.
Szwedzi rozpatrują dwa możliwe wyjaśnienia znaleziska. Wedle pierwszego mogła to być forma uhonorowania zmarłych. Gdy ciało uległo rozkładowi, oddzielano czaszkę od szkieletu i nabijano na kij. Druga hipoteza zakłada, że są to trofea wojenne.
W tym samym miejscu archeolodzy znaleźli szczątki jeszcze 9 osób. Była wśród nich czaszka kobiety, w której wnętrzu badacze natrafili na kość skroniową innej kobiety. Na dawnym dnie było też wiele kości zwierzęcych.
Wiek znaleziska ustalono za pomocą datowania radiowęglowego.
Badacze zamierzają przeprowadzić badania genetyczne i izotopowe, by sprawdzić, czy szczątki należą do przedstawicieli jednej rodziny, i czy byli to miejscowi, czy też obcy.
Zdaniem archeologów w czasach prehistorycznych nieistniejące już teraz jezioro było miejscem świętym.
Na podstawie The Local. Znajdziecie tam zdjęcia.

(Oddanych głosów: 10, średnia ocen: 5,20 na 6)

W którym miejscu napisali, że jezioro nie istnieje ? Poza tym nawet jeżeli to jezioro nadal tam jest z tym, że teraz to jest jezioro kopalne (:
Z tekstu jasno wynika, że jezioro „było”. A jezioro bez wody się nie liczy ;)
No dobra jasno to nie wynika ale niech tam znalazłem (: za to druga część mojego komentarza jest ciągle „aktualna”.